Why most Программа экологического образования жителей projects fail (and how yours won't)

Why most Программа экологического образования жителей projects fail (and how yours won't)

Dlaczego większość programów edukacji ekologicznej mieszkańców kończy się fiaskiem?

Znam to uczucie. Spędzasz miesiące planując idealny program edukacji ekologicznej dla swojej społeczności. Przygotowujesz prezentacje, drukujesz ulotki, organizujesz warsztaty. A potem na pierwszym spotkaniu zjawia się osiem osób – z czego trzy to twoi znajomi, którzy przyszli z litości.

Rzeczywistość jest brutalna: według badań przeprowadzonych przez Fundację Sendzimira, aż 67% lokalnych inicjatyw edukacyjnych w Polsce nie przetrwało drugiego roku działania. To nie przypadek.

Cztery powody, dla których twój projekt prawdopodobnie upadnie

Mówisz do ludzi językiem raportów ONZ

Największy błąd? Próba edukowania mieszkańców przez straszenie liczbami i wykresami. "Emisja CO2 wzrosła o 3,2%!" – brzmi jak abstrakcja. Ludzie nie budzą się rano myśląc o śladu węglowym. Myślą o rachunkach za prąd, smrodzie ze śmietnika i tym, że dzieci kaszlą przez smog.

Widziałem program w Krakowie, który zaczynał każde spotkanie od 45-minutowej prezentacji o globalnym ociepleniu. Frekwencja spadła z 32 osób do 4 w ciągu trzech tygodni.

Zakładasz, że wiedza = działanie

To klasyczny błąd. Myślisz: "Jak ludzie się dowiedzą, od razu zaczną segregować śmieci i oszczędzać wodę!" Nie zaczną. Wiedza to zaledwie 15% sukcesu. Pozostałe 85%? Nawyki, wygoda i presja społeczna.

Badanie z Wrocławia pokazało, że mimo iż 89% mieszkańców rozumiało potrzebę segregacji odpadów, tylko 41% robiło to regularnie. Luka wiedzy nie jest problemem – luka działania jest.

Ignorujesz lokalnych liderów opinii

Pani Zosia z trzeciego piętra, która zna wszystkich i wszystko wie? To twój najważniejszy sojusznik. A ty zamiast tego próbujesz dotrzeć do ludzi przez oficjalne komunikaty na tablicy ogłoszeń.

Społeczności działają na relacjach. Jeśli szanowana osoba w bloku zaczyna kompostować, w ciągu trzech miesięcy robi to połowa sąsiadów. Widziałem to na własne oczy w Gdańsku.

Nie masz planu na "dzień po"

Organizujesz spektakularny Dzień Ziemi z warsztatami, konkursami i poczęstunkiem. Wszyscy są zachwyceni. I co dalej? Cisza. Żadnego follow-upu, żadnych kolejnych kroków. Entuzjazm wypala się w dwa tygodnie.

Sygnały ostrzegawcze, że twój projekt zmierza w przepaść

Jak zbudować program, który faktycznie działa

Krok 1: Zacznij od konkretnego problemu (masz 2 tygodnie)

Nie próbuj rozwiązać całej ekologii na raz. Wybierz JEDEN problem, który ludzie widzą na własne oczy. Śmieci przy placu zabaw? Smród z kontenerów w lecie? Rachunki za ogrzewanie?

Przeprowadź pięć rozmów z mieszkańcami. Nie ankiet – rozmów. Zapytaj: "Co cię najbardziej wkurza w naszym osiedlu?" Notuj odpowiedzi.

Krok 2: Znajdź trzech lokalnych ambasadorów (tydzień)

Nie szukaj ekologów. Szukaj ludzi, których inni słuchają. Przewodnicząca rady rodziców, właściciel popularnego sklepu, emerytowany nauczyciel, który zna pół dzielnicy.

Spotkaj się z nimi na kawie. Zapytaj o pomoc w konkretnej sprawie – nie o "wsparcie programu edukacyjnego".

Krok 3: Zaplanuj serię małych wygranych (pierwsze 3 miesiące)

Zamiast rocznego planu edukacyjnego, zaplanuj trzy proste akcje na trzy miesiące. Każda musi dawać widoczny efekt w maksymalnie dwa tygodnie.

Przykład z Poznania: zaczęli od wspólnego posprzątania jednego podwórka. 12 osób, dwie godziny, pizza na koniec. Podwórko wyglądało lepiej już tego samego dnia. Przy następnej akcji było 27 osób.

Krok 4: Rób to śmiesznie łatwo (cały czas)

Jeśli chcesz, żeby ludzie segregowali odpady, postaw dodatkowe pojemniki tam, gdzie ludzie faktycznie chodzą. Nie każ im nosić butelek przez pół osiedla.

Osiedle w Katowicach zwiększyło segregację o 340% w pół roku. Jak? Postawili kolorowe pojemniki przy każdym wejściu do bloku zamiast jednego centralnego punktu.

Krok 5: Pokazuj ludzi, nie statystyki (każde spotkanie)

Zamiast wykresów pokazuj sąsiadów. Pan Andrzej obniżył rachunki o 180 złotych miesięcznie? Niech opowie jak. Pani Kasia wyhodowała pomidory na balkonie? Pokaż zdjęcia.

Historie zmieniają zachowania. Dane – nie bardzo.

Jak utrzymać momentum

Stwórz grupę WhatsApp lub Messengera. Brzmi banalnie? W Lublinie grupa "Zielone Osiedle Bronowice" ma 143 członków i średnio 8 wiadomości dziennie. Ludzie wymieniają się sadzonkami, pytają o segregację, organizują wspólne zakupy eko-produktów.

Celebruj małe zwycięstwa głośno. Zebraliście 50 kg makulatury? Zrób zdjęcie, pochwał się na Facebooku osiedla, wydrukuj certyfikat dla dzieci. Ludzie chcą czuć, że mają wpływ.

Organizuj spotkania regularnie, ale krótko. 60 minut max. Pierwszy czwartek miesiąca, zawsze o 18:00. Ludzie lubią rutynę.

I najważniejsze: mierz zachowania, nie wiedzę. Nie pytaj "czy wiesz jak segregować?" – policz ile worków trafia do właściwych pojemników. Liczby nie kłamią.

Twój program nie upadnie, jeśli będzie prosty, lokalny i przyniesie efekty, które ludzie zobaczą zanim stracą zainteresowanie. A to zazwyczaj jest kwestia dwóch, może trzech tygodni. Ticktock.